Trudno uwierzyć, że już Jej nie ma…..

Gosia Bogdanowicz była osobą kochającą ludzi i życie. Pełna empatii, każdemu dawała szansę, a do wszystkiego, co robiła, podchodziła z ogromnym zaangażowaniem. Lubiła nowe wyzwania. Każde działanie szybko stawało się Jej pasją. O ptakach, kwiatach i psach mogła rozmawiać godzinami. Pozostała w Niej prawdziwa żyłka dziennikarska – wnikliwie analizowała lokalną politykę. Nierzadko lekko spóźniona, ale zawsze merytorycznie przygotowana do każdego spotkania.

Po wielu namowach zgodziła się zostać Przewodniczącą naszego giżyckiego Koła Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Potrafiła otwarcie rozmawiać z innymi rodzicami o niepełnosprawności intelektualnej dziecka, chętnie dzieląc się swoim doświadczeniem i wiedzą. W trosce o przyszłość córki zaangażowała się
w utworzenie mieszkania wspomaganego.

Niezwykle skromna, nieoczekująca nagród ani rozgłosu – wystarczało Jej dobre słowo, podziękowanie i uśmiech ludzi, dla których pracowała.

Serce płacze. Pozostaje jednak nadzieja, że to, co po sobie zostawiła, nigdy nie przeminie. Na zawsze zostanie w mojej pamięci.

Marita Przedpełska-Winiarczyk